Przyszedł czas pożegnania. Przynajmniej na jakiś czas. Wrócę tu pewnie - ale dopiero latem.

Lakonicznie to pożegnanie, wiem. Niestety nie mam siły na inne - zmogła mnie znów choroba. Ale to nie z jej powodu zawieszam tu na jakiś czas pisanie. Wkrótce będę mamą i nad „życiem kultury” górę wezmą pieluchy ;)

Na straży pozostanie jednak Przemek, twórca tego bloga.

A ja, jeśli mała tylko pozwoli, z Internetu nie zniknę. Zapraszam od czasu do czasu na Znalezione na ulicy oraz stronę Bliżej Konsumenta

Z roku na rok przybywa stron internetowych dedykowanych warszawskiej kulturze. Z którą, z tych powstałych 2010 roku, można wiązać nadzieje?

Jest kilka stron, na które w poszukiwaniu informacji wchodzę regularnie. To przede wszystkim prowadzona przez ratusz Kulturalna Warszawa, która może pochwalić się obszernym kalendarium.

Znaleźć tu można zarówno informacje o najważniejszych premierach teatralnych, jak i warsztatach dla dzieci w domach kultury. Każda składa się z krótkiego opisu i notki informacyjnej kiedy, gdzie, za ile. Polecam, choć niestety opis opisowi nie jest tu równy. Często są to informacje przeklejone z materiałów organizatorów. Strona jest więc dobrym „miernikiem” PR - już po kilku dniach jej użytkowania można zorientować się np. które muzeum dysponuje najbardziej wydajnym biurem promocji ;)

Ale nie o Kulturalnej Warszawie, a nowościach 2010 chciałam tu pisać. Po dwóch latach działalności, w ciągu których portal odwiedziło ponad milion dwieście osób (niepowtarzalni użytkownicy), Kulturalna Warszawa „powiła” córkę. To działający od końca października Wirtualny Dom Kultury.

Jak podkreśla jego pomysłodawczyni - Wanda Górska, pełnomocnik ds. edukacji kulturalnej to „docelowo nie jest strona internetowa, a dom kultury w przestrzeni wirtualnej”. Co różni ją od Kulturalnej Warszawy, gdzie też jest zakładka edukacja kulturalna? - Tam informacja dotyczy imprez ogólnomiejskich, natomiast na Widoku informacje dotyczą pełnej oferty w dzielnicowych placówkach, z możliwością precyzyjnego doboru pod względem wieku, rodzaju zajęcia i miejsca – mówi pełnomocnik.

Od kilku tygodni za Kulturalną Warszawą stara się nadążyć Warszawa 2016. To niełatwe zadanie. Sporo jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim zmyje z siebie niechlubną sławę najgorszej witryny kulturalnej miasta i polskiego kandydata do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Jak podkreśla Anna Michnikowska, redaktor, serwis jest na dobrej drodze - od lipca ma nową szatę graficzną, zostały też dodane nowe funkcjonalności. Ponadto z danych koordynatora www wynika, że w listopadzie odwiedziło ją ponad 12 tysięcy osób (niepowtarzalnych użytkowników). Patrząc jednak na daty najczęściej komentowanych postów, od tamtej pory niewiele się tu dzieje (najnowszy pochodzi z 13.10.2010, liczba komentarzy… 1)

Ruch za to sukcesywnie wzrasta na Placu Defilad. Przyglądam się bacznie temu portalowi od jesieni ubiegłego roku, czyli jego premiery i jestem pod wrażeniem. Stworzony przez miłośników Warszawy jest silną alternatywą dla miejskich serwisów kulturalnych. Podobnie zresztą jak WRSZW, czyli unikatowa platforma, którą powołali do życia sami „miejscy” działacze.

Inne strony, które warto odwiedzić w poszukiwaniu lokalnych informacji kulturalnych:

Nasze “Po Godzinach;) , kulturalnie waw,  e-teatr,  ngo,  aktyvist …

A wy czym uzupełnicie tę listę?

Jeden weekend – dwa ciekawe wernisaże. I to po sąsiedzku. To dobry wynik i ważny głos w dyskusji o przestrzeni, bo zarówno wystawa w Kordegardzie jak i appendix2 rozprawia się właśnie z tym tematem.

„Domownicy” to nowa propozycja Projektu Kordegarda. W niewielkiej galerii przy Gałczyńskiego 3, w której jeszcze niedawno mieścił się sklep z antykami i lombard można oglądać wystawę Ani i Adama Witkowskich.

Artyści, w ramach cyklu „Pokój z widokiem” zmierzyli się z zagadnieniem przestrzeni – zarówno tej swojej, domowej, jak i galeryjnej. Za narzędzia posłużyły im m.in. kuchenne rury, miski z Ikei i wycieraczki (część tego ostatniego zbioru pochodzi z gdańskiego domu artystów i domów warszawiaków).

- To patchwork złożony z różnych wycieraczek; nowych i starych, takich z historią i takich zupełnie bez niej. Obcych i naszych, znajomych. To próba oswojenia, może i udomowienia przestrzeni, zaproszenia jej do środka. To też wskazanie na naszą obyczajowość, może zbyt praktyczną i śmieszną w jej przejawach, bo wycieraczka rzadko bywa czymś ładnym czy designerskim. Często, gdy na nią spoglądam, idąc po klatce schodowej dowolnego domu, mam wrażenie, że to jakiś totalnie wyabstrahowany twór leżący od razu na wejściu – pisze artystka.

p1130407.JPG

Mi najbardziej spodobała się instalacja z dziesiątek papierowych domów. To powielone modele budynku, w którym mieszkają artyści. Jedne nieskazitelnie równe, inne mocno zakrzywione, a jeszcze inne nadpalone.To, podobnie jak zdjęcie sielskiego śniadania na trawie zobrazowanie pragnienia tworzenia oaz spokoju.

Siedząc naprzeciwko tej „domowej” ściany uświadomiłam sobie jak często spoglądam tak na panoramę mojego osiedla. Robię to, by się uspokoić. Świadomość mnogości losów ludzi skupionych na tak małej powierzchni z jednej strony mnie wciąż zadziwia swoją nienaturalnością, a z drugiej wpływa na mnie kojąco – może dlatego, że buduje złudne poczucie wspólnotowości?

p1130406.JPG

Z tej perspektywy jeszcze bliższe, bo osadzone w warszawskim kontekście mogą wydawać się prace Laury Paweli. Prezentowane są na wystawie „Past Present Continuous” nieopodal, bo w galerii appendix2 przy Foksal 11.

To silnie korespondujące z przestrzenią lokalu (mieszczącego się w zdemolowanym m.in. przez działającą tu niegdyś drukarnię zabytkowej kamienicy) instalacje z których płynie proste przesłanie „Warszawa jest ruiną”.

p1130392.JPG

p1130391.JPG

Gałczyńskiego 3, do 27. lutego, wt.-nd., godz. 12-20

Foksal 11 (w głębi podwórka), do 4. lutego, pon.-pt.: godz. 16-20

Chciałbym pokazać, jak wielki skarb mamy w samym sercu Europy i jak można z tego potencjału skorzystać – mówił niemal rok temu na łamach „ŻW” Marek Kamiński, pokonując kajakiem Wisłę. Teraz propagować walory rzeki podróżnikowi pomoże film. Premiera jeszcze w styczniu.

„Ekspedycja Wisła” w reżyserii Joanny Łęski oraz Doroty Adamkiewicz powstawała podczas wypraw kajakowych Marka Kamińskiego przez Wisłę. Pierwsza z nich, zespołowa, odbyła się we wrześniu 2009 roku i trwała miesiąc. Druga miała miejsce w marcu 2010. Przed dwa tygodnie, w ekstremalnych warunkach pogodowych zdobywca biegunów samotnie przemierzał rzekę czerwonym kajakiem. Po drodze spotykał się z wieloma fanami – w tym naszymi dziennikarzami. Ich relacje znajdziecie: tutaj.

Obie wyprawy miały na celu propagowanie wiślanej turystyki. W filmie, który jest częścią wieloletniego programu Fundacji Marka Kamińskiego na rzecz Wisły, podróżnik opowiada m.in. czym jest dla niego kontakt z naturą i zachęca do korzystania z bogactwa rzeki.

wierzchowski-fotorzepa.jpg

Źródło: Fotorzepa, Przemysław Wierzchowski

Premierowe pokazy odbędą się w Gdańsku (25.01) oraz Warszawie (kino Kultura, 28.01, godz. 20, bilety:15 zł). Po każdym seansie dyskusja m.in. z Kamińskim oraz reżyserkami.

W lutym film, z muzyką Leszka Możdżera, będzie emitowany w kanale Planete. Będzie również wprowadzony do sprzedaży w sklepach internetowych.

Więcej na stornie fundacji, producenta filmu: www.kaminski.pl

Filmu jeszcze nie widziałam, ale całym sercem popieram tę inicjatywę. I mam nadzieję, że coraz więcej organizacji pozarządowych weźmie w swoje ręce filmową promocję Wisły. Urzędnikom to słabo, oj słabo, wychodzi: Film w nurcie problemów

Raz w miesiącu Związek Polskich Artystów Fotografików zaprasza na konsultacje. W piątek poprowadzi je Katarzyna Majak, autorka m.in. świetnego projektu „Desire”, którego bohaterem jest biała sukienka.

Piątkowe spotkanie jest trzecim z cyklu adresowanego do miłośników fotografii. Poza zdjęciami można będzie skonsultować swoje projekty wystaw czy publikacji. Radą służy Katarzyna Majak, artystka wizualna, która w ZPAF działa od roku.

Jej liczący już ze dwa lata projekt „Desire” jest jednym z moich ulubionych. To opowieść o losach pewnej sukni ślubnej o rozmiarze 38. Bardzo przejmująca, bo oparta na doświadczeniach autorki.

- Poznałam sukienkę tuż przed mym zaplanowanym zamążpójściem, kiedy dostałam ją „na szczęście”. Na początku sądziłam ze jest wyłącznie moja. Wkrótce stało się jasne, że żyje własnym życiem, w którym przypadła mi do odegrania rola panny młodej bez pana młodego – we wprowadzeniu do projektu pisze Majak.

majak.jpg

Więcej o przeklętej sukience znajdziecie na stronie autorki

Gorąco polecam też film z wystawy w krakowskiej Galerii Zderzak.

A wracając do konsultacji (Stara Galeria ZPAF, pl. Zamkowy 8, 14 .01, godz. 18-21). Zdjęcia można na nie przynieść w formie odbitek, wydruków lub plików jpg. Można też, jak zachęcają organizatorzy, przyjść z gołymi rękoma i wcielić się w rolę obserwatora. To jednak dość kosztowne, bo uczestnictwo w zajęciach kosztuje 50 zł.

Zapisy prowadzi Janusz Lirski kursy@zpaf.pl. Więcej informacji:www.zpaf-edukacja.pl.

Uczestnicy spotkań konsultacyjnych będą mogli zaprezentować swoje fotografie podczas wspólnego pokazu w Noc Muzeów ZPAF 2011. Przed zajęciami chętni też mogą umawiać się na indywidualne konsultacje m.in. z Stanisławem Fitakiem, Tomkiem Sikorą i Andrzejem Świetlikiem (45 min./80 zł).

Kyst, zespół, którym trudno się nie zachwycić, wystąpi w niedzielę w klubie Powiększenie. Rozmawiam z Adamem Byczkowskim, gitarzystą i kompozytorem, jedynym - z trójki muzyków - który mieszka w Warszawie. Koncert zaczyna się o godz.20.Bilety po 20 zł.

kyst.jpeg
Kyst to specyficzny twór, pozbawiony jakichkolwiek granic, począwszy od geograficznych…
Adam Byczkowski, kompozytor i gitarzysta: Rzeczywiście, zespół został założony przez Tobiasza Bilińskiego w Norwegii, my spotkaliśmy się w rodzinnym Sopocie, a teraz ja mieszkam w Warszawie, Tobiasz w Krakowie, a Ludwig Plath, który gra na drugiej perkusji, w Berlinie.

A jeśli chodzi o muzykę…
Najpierw komponowaliśmy we dwóch, więc spotykały się dwa specyficzne światy - mój, bardziej abstrakcyjno-nostalgiczny i Tobiasza, melancholijno-depresyjny. Teraz tworzymy we trójkę.

Czy w związku z tym, że dzielą Was kilometry, a więc o częste spotkanie pewnie niełatwo, na waszych koncertach jest dużo improwizacji?
Może się tak wydawać, ale tak nie jest. Przede wszystkim gramy utwory, które uprzednio skomponowaliśmy. Próby robimy intensywne, jeden, dwa całe dni przed koncertami. Biorąc pod uwagę poświęcony czas na wspólne granie, działamy jak całkiem „normalny” zespół.

Jakie są wasze ambicje?
Przede wszystkim produkować i wydawać płyty. I grać. Zaistnieliśmy za granicą. Największą publiczność mamy w Berlinie.

Graliście trasy zagranicą, w niedalekiej przyszłości się gdzieś wybieracie?
W marcu zagramy w Stanach, na festiwalu w Teksasie. Wrócimy tex do Berlina.

Graliście na dużych polskich festiwalach. Lubicie takie imprezy z rozmachem czy raczej bardziej kameralne koncerty? 
Najbardziej lubimy grac w Powiększeniu:) W takich klubach jak ten. Na dużych festiwalach bywa różnie. Jeśli jest to scena w namiocie wypełniona szczelnie ludźmi, udaje się wytworzyć fajną atmosferę. Dobrze nam sie grało na Off Festiwal. Na otwartych scenach, tak jak to było na Open’erze, nasza muzyka się gubi.

Płytę „Cotton Touch“ wydaliście własnym sumptem. Z kolejną będzie tak samo?
Jesteśmy zmęczeni promocją i brakiem odpowiedniej dystrybucji. Płyta miała niewielki nakład 500 egzemplarzy, sprzedawaliśmy ją głównie na koncertach. Ale już jej praktycznie nie ma, zostały chyba cztery egzemplarze. Chcielibyśmy, by następną wydał ktoś inny, kto zadba o takie sprawy, byśmy my mogli skupić się na muzyce.

Jakie  polskie płyty ostatnio przypadły Ci do gustu?
Nowa płyta Kirsten,jedyna Ed Wood, Indigo Three, Cieślak i Księżniczki. I Paris Tetris też było w porządku.

Wiem, że każdy z członków zespołu ma jeszcze inne projekty. Ty też?
Tworzę nowy zespół z z Michałem Borkiewiczem (szef klubu Powiększenie - przyp. red) i muzykami Stworów. Rozwijam solowy projekt, a z Natalią Fiedorczuk pracujemy nad muzyką do spektaklu „CasaBlanca generation“ w Teatrze Powszechnym.

Nie ma cwaniaka nad warszawiaka. Podobnie jak użytkownika sieci, który by dziś nie zanucił tych słów. Czemu?

Klip promujący „Projekt Warszawiak”, który premierę miał wczoraj na Chłodnej 25, dziś robi w sieci prawdziwą furorę. Zobaczyło go niemal 12 tysięcy osób, a ci podłączeni z facebookiem nie omieszkali wrzucić linka na swoje tablice. Tylko wśród swoich znajomych naliczyłam właśnie 8 “podpiętych” osób.

Na czym polega fenomen poniższego klipu, oceńcie sami ;)

warsz1.jpg

„Nie ma cwaniaka nad warszawiaka” to współczesna aranżacja warszawskiego szlagieru (do oryginalnego tekstu Lipmana) z kompletnie nowym podkładem muzycznym.. Zresztą nie jedyna jakiej podjęli się twórcy Projektu Warszawiak (Łukasz Garlicki, Jacek Jędrasik, Marek Kępa oraz Szymon Orfn). Postanowili oni odświeżyć klasyczne warszawskie szlagiery. Do folkloru nawiązują wszystkie przygotowane przez nich kawałki.

- Ten projekt to swoisty hołd złożony wszystkim ulicznym wykonawcom, przedwojennym kompozytorom i autorom tekstów, którzy nadawali muzyczny charakter temu miastu… – piszą na swoim blogu. - Legendarne uliczne melodie i teksty stały się punktem wyjścia do stworzenia utworów, których brzmienie określają sample, efekty, elektroniczny bit, oraz żywe instrumenty.

Więcej u nas w tekście Dominiki Węcławek oraz na blogu projektu

A dla smaczku dwie, wciąż nieco lepiej znane „cwaniackie” wersje:

warsz2.jpg

warsz3.jpg

Co by nie mówić o anonimowości dużego miasta, to bez problemu można w nim znaleźć miejsce dla siebie. W każdym razie większych trudności nie nastręcza to społecznikom. Co wybierają? Znamy już pierwsze tropy.

Trwa plebiscyt „Stołeczne-Społeczne” portalu www.warszawa.ngo.pl na miejsce przyjazne społecznikom. W pierwszy etapie każdy może zgłaszać swoje typy. Wśród propozycji już są:

- parkan lotniska Okęcie przy ul. Wirażowej, przy którym spotykają się miłośnicy samolotów (przyznam, dość zaskakujące to dla mnie)

- klubokawiarnia OSiR przy Tamce, skupiająca głównie miłośników rowerów (klimatyczna)

- barka Herbatnik w Porcie Czerniakowskim, która służy za miejsce nieskrępowanych koncertów (które miasto nie zawsze docenia)

- Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat (miejsce z kategorii określanej przez studentów kulturoznawstwa „tu trzeba bywać”)

- klubokawiarnia Chłodna 25 (bez której tej plebiscyt po prostu nie mógłby istnieć)

20101228182556_20101222200427_kartka.jpg

Jak zgłaszać, jak głosować?

1. Zgłoś! Do 16 stycznia wyślij zgłoszenie miejsca (nazwa, adres) oraz krótką argumentację na adres: plebiscyt@stoleczne-spoleczne.pl. Zostaw także namiar na siebie – możesz wygrać warszawskie gadżety!

2. Zagłosuj! Między 19 stycznia a 16 lutego 2011 wejdź na www.warszawa.ngo.pl i zagłosuj na miejsce stołeczne-społeczne

Co roku dostaję na służbową skrzynkę kilkadziesiąt kartek świątecznych. I co roku znajduję wśród nich kilka zrobionych z pomysłem.

Prawdą jest, że tych świąt ze stosu „pocztówek” udało mi się wybrać zaledwie trzy warte uwagi. Uznajmy, że tak miało być i ta skromna liczba wymusza bardziej skondensowane życzenia… Najlepszego więc ;)

Oldschoolowo (czyli w klimacie wystawy, którą już znacie z tego bloga)

zyczenia-arcjiw.jpg

Minimalistycznie:

era.png

I z poczuciem humoru albo jak kto woli – refleksyjnie

(czyli z m.in. życzeniami, by nadchodząc rok był mniej bałwianisty niż obecny)

szkic0014.jpg

Długo wyczekiwany newsik z urzędu miasta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dzisiaj ogłoszony został przetarg na wykonanie dokumentacji konkursowej dla m.st. Warszawy w II etapie konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Przetarg związany jest potrzebą opracowania dalszej koncepcji działań programowych w związku z II etapem konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Wykonawca musi jednocześnie wykazać, że dysponuje kadrą zdolną do wykonania zamówienia, w tym co najmniej jedną osobą, która będzie w stanie pełnić funkcję kierownika artystycznego (zgodnie z wymogami określonymi w przetargu).

Zwycięzcę lub zwycięzców wskaże Komisja przetargowa w skaldzie:

·         Przewodniczący Komisji – Włodzimierz Paszyński – Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy

·         Sekretarz Komisji – Grzegorz Piątkowski – główny specjalista w BZP

·         Członek Komisji – Marek Kraszewski  - Dyrektor Biura Kultury

·         Członek Komisji – Katarzyna Ratajczyk – Dyrektor Biura Promocji Miasta

·         Członek Komisji – Robert Firmhofer – Dyrektor Centrum Nauki Kopernik

·         Członek Komisji – Joanna Mytkowska  - Dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej

·         Członek Komisji – Maciej Nowak – Dyrektor Instytutu Teatralnego

·         Członek Komisji – Grzegorz Lewandowski – właściciel klubu Chłodna 25 przedstawiciel środowiska warszawskich organizacji pozarządowych

·         Członek Komisji – Małgorzata Dąbkowska – Inspektor w Gabinecie Prezydenta/ Zespół ds. Warszawa ESK 2016 r

Szczegółowe informacje dostępne są pod linkiem: http://bzp1.portal.uzp.gov.pl/index.php?ogloszenie=show&pozycja=371215&rok=2010-12-23

Oferty można składać do 12 stycznia 2011 r.